Co to jest poliamoria (3). Zazdrość

To zwierzątko nazywa się bluespotted ribbon stingray i jest absolutnie urocze. Jakby wymyślił je ktoś z Pixara. Gdyby zazdrość była żywa, byłaby czymś z kolącym zatrutym ogonem. Dlatego będzie ilustrowało ten wpis.

To zwierzątko nazywa się blue spotted ribbon stingray i jest absolutnie urocze. Jakby wymyślił je ktoś z Pixara. (Gdyby zazdrość była żywa, byłaby czymś z kolącym zatrutym ogonem. Dlatego będzie ilustrowało ten wpis.)

Zazdrość to taka sama przyjemność jak puszczanie wódczanego pawia. Boli okropnie, wygląda obrzydliwie i zraża nam ludzi.
Wyzwolenie się od tego gada to zadanie na całe życie. A przejście w tryb poli wbrew pozorom w tym pomaga.

Continue reading

Niespełnienie.

apples-images

(Następny tekst o poliamorii będzie dziś jeszcze. Tym razem o zazdrości. Ale póki co – Musiałam.)

Bogowie, jak on chodzi.*
Wielu mężczyznom kończyny są ruchomą męką. Ból patrzeć na takiego, kiedy się porusza. Łokcie tu i tam, kolana na kolizyjnej, kręgosłup między tym wszystkim niepewny jak los Polski.
Nie on.
Continue reading