Jak nie zostałam matką. #JestemzNatalią

wumprotestuje1

Nie mam dzieci, ponieważ mieć ich nie chcę. Nikt i nic nie zmusi mnie, bym zechciała. Dopóki to nie będzie jedynym kryterium, dopóty samozwańczy strażnicy moralności będą zaglądać kobietom do majtek, do mieszkań, do wyciągów z konta i głów. Rościć sobie prawo do decydowania o tym, czy delikwentce przysługuje moralne prawo do aborcji, czy też za dobrze jej się wiedzie, by mogła się od tej ciąży wymigać.

Continue reading

O tym, że jestem odludkiem

Obrazek pochodzi z bloga "

Czyli jak przestałam się martwić i pokochałam bombę.

G. twierdzi, iż kiedy ja się źle bawię, inni ludzie to widzą i czują się Urażeni. Całożyciowe doświadczenie podpowiada mi, że człowiek, który bawi się dobrze, ma daleko ciekawsze sprawy na głowie niż zauważanie skitranego gdzieś pod ścianą kartofla (to ja.) Co zresztą uważam za naturalne i zdrowe. Gdyby wszystkie dusze towarzystwa poczęły z nagła zwracać uwagę na nieszczęśników, którym zabawa idzie kiepsko – z imprezy zrobiłby się lazaret.

Continue reading

Jak odstraszyć kobietę

Czerwień jest dobra. Czerwień jest słuszna.

Czerwień jest dobra. Czerwień jest słuszna.

Masz randkę? Wyśmienicie! Samozwańczy Doktor Wum pomoże Ci zrobić wrażenie równie piorunujące, jak haust płynu do akumulatora. Jak niespodziewany hak w żołądek. Ona nigdy Cię nie zapomni. Istnieje szansa, iż opowie o Tobie wszystkim znajomym. Continue reading

Zakręt na drodze

road-curve,-road,-forest,-jungle-160624

Próbuję wam powiedzieć, że wcale nie jestem kuloodporna. Ponoć sprawiam wrażenie osoby o wrażliwości Riddicka**. Jest ono mylne. Potopiłam swoje liczne neurotyzmy. Nikogo nie przepraszam, że żyję i rzucam się do walki, ilekroć widzę niesprawiedliwość – albo rażącą głupotę. Ale mam też miękkie miejsca, mam swoje szare godziny, kiedy nie wiem, który koniec tego bajzlu ogarniać pierwej. Continue reading