Depesza

boxWbrew pozorom nie jest to żeńska wielbicielka słodkiego barytonu Dave’a Gahana, tylko bardzo zwięzła wiadomość.

Żyję. Chyba wylazłam z dołka – podłoże pod stopami nadal nieco niestabilne, ale Jest Lepiej.
Byłam na dwóch randkach z tą samą osobą i wiecie co? Obie strony mają ochotę na trzecią. To po prostu niebywałe! – jak by rzekł Kubuś Puchatek.

Ludzie. Ludzie nie przestają zadziwiać (as in: być źródłem rozczarowań, ale i zaskoczeń.)
Na przykład: ktoś, kto nie tak dawno temu nazwał mnie słowem doniosłym, powodującym poważne drgnienie serca – nie ma czasu.
No więc nie istnieje coś takiego jak Brak Czasu, natomiast istnieją listy priorytetów. Widać sfrunęłam z listy. Przykre bardzo. Lecz ja już w analogicznych sytuacjach cysternę łez wypłakałam i nie zamierzam Ani Jednej Więcej. Na szczęście gdy jedni się wymiksowują, inni piszą i dzwonią (!!! Poważnie, nie pamiętałam już, kiedy ktokolwiek poza G. do mnie Zadzwonił) – i tak się plecie ten słodkogorzki serial. Życie to przystanek autobusowy, ludzie się przezeń przewijają – nie warto, zaprawdę nie warto przywiązywać się jakoś znacznie.
Przynajmniej mi.*

Zdjęć niet, bo przeniosłam się z powrotem do Chateau Wum (całe 33 metry) i nie wynalazłam jeszcze Miejsca Sposobnego, gdzie występuje dostateczna ilość światła. Ale coś wymyślę.

Poznałam trzyłapnego kota, który ma zwyczaj siadać ludziom na twarzy, gdy śpią. Szczegóły Wkrótce.

*Oczywiście formułując rzecz w ten sposób – stawiam życiu wyzwanie. Życie, zaskocz mię. Kaman, losie, właśnie wchodzę ci na ambit. Czyż widok Wuma, który wie, że nie ma racji nie jest wart trochę wysiłku?

6 thoughts on “Depesza

  1. Ja bym dzwoniła do Ciebie droga Nino! Nienachalnie co prawda gdyż szanuje itd.
    Dodam, że jakiś czas temu nawet chciałam zagaić Cię mejlowo, ale adresu na stronie nie ma, więc pewnie po czemuś i głupio mi było nie wiadomo gdzie o to prosić 😉 Piszę to , bo łaziło to za mną. Zresztą! Ja jestem czytelniczką i fanką twoich komentów u Marii – dopiero po jakimś roku z kawałkiem zauważyłam że świat taki mały – i czyta Cię ten internet kt kocham 😉
    Pozdrawiam,
    Aśka

  2. Dobrze, że jesteś! Podobnie jak Ty nie wierzę w brak czasu, ale w przeciwieństwie do Ciebie, nie ośmielam się powiedzieć, że już nie wyleję łez z tego powodu. Choć chciałabym… – powiedział strojąc inteligentne miny Lis (Depesza od liceum).

    • Po prostu się zmęczyłam. Robię ostatnio zadziwiające postępy w cyniźmie i wdupiemaniu. Na starość będę miała aparycję jak Niania Ogg, ale usposobienie jak Snake Plissken. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *